Przejdź do głównej zawartości

Na dobry początek

Od ponad dwóch lat noszę się z zamiarem założenia niniejszego bloga, dokładnie od momentu, w którym rozpoczęliśmy naszą adopcyjną drogę. W marcu 2018r. udaje się ów zamiar zrealizować i BAM!... 'już' po pół roku zacząć w końcu pisać. Jak widać rozbieg mam długi, tak długi, że w tym czasie nie zdołałam nawet przekroczyć linii startu ;) Ale to nic, bo właśnie przekraczam tę linie serdecznie się z Wami witając*.
O czym chciałabym pisać? Przede wszystkim o naszej adopcyjnej drodze, o jej początkach, o procedurze (która różni się od siebie w poszczególnych ośrodkach adopcyjnych), o tym jak to wyglądało i wygląda u nas. Gdzieś tam chciałabym napomknąć o niepłodności, i zahaczyć o tematy zdrowotne. Może się również zdarzyć, że któryś z postów zostanie zdominowany przez jakiegoś zwierza. Jest ich w domu kilka, także to nieuniknione ;)
Jaki mam cel w pisaniu bloga? Tylko jeden: pisanie z myślą, że treści zawierane na mym blogu mogłyby się przydać, pomóc, czy po prostu wesprzeć choć jedną osobę. Doskonale pamiętam jak poszukiwałam jakichkolwiek informacji, indywidualnych historii, aktualnych opisów, wszystko to było na wagę złota. Trafiłam na dziesiątki fantastycznych blogów, z których część śledzę po dziś dzień. Teraz czas aby dać coś od siebie.
A co z tego będę mieć? Satysfakcję! ...i nowe umiejętności, bo to całkiem fajny, nowy świat dłubania w stronie od podszewki.

* Pisząc to mam świadomość, że zanim ktokolwiek to przeczyta (jedna osoba na pewno - w końcu na Męża zawsze mogę liczyć :D :*) może minąć szmat czasu, ale wchodząc nawet do pustego budynku mówię „dnień dobry”. Tak już mam, więc: DZIEŃ DOBRY! :)

Komentarze

  1. I ja Witam nową blogerkę w naszej rodzinnej blogosferze.
    Niech się blog rozwija, a życie dostarcza ciekawych tematów.
    Ciekawych ale radosnych.

    pozdr
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :) ...obym tylko nie przynudzała (czyli trzymać się zamierzonej tematyki) i z łatwością się czytała (czyli krótko, w miarę zwięźle, i na temat). Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Rozumiem doskonale. Sama chętnie zaglądałam na blogi okołoadopcyjne. Dużo mi pomogły. Podobnie, jak samo pisanie. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, wytrwałości nigdy za wiele!
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  3. No to przywitam się jeszcze u Ciebie i pogratuluję decyzji o adopcji :) Jeszcze nie wiem na jakim jesteście etapie, ale powiem Ci, że ja żałuję, że nie pisałam zanim urodziły się dzieci. Dzięki niemu poznałam wspaniałe osoby i ja sama patrzę na pewne rzeczy z innej strony. Życzę Ci dużo radości i wytrwałości w pisaniu i oczekiwaniu na dzieciątko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo.
      Nasz etap do wczoraj był bardzo przyjemny i pełen spokoju, aż do dzisiaj, gdzie sprawy się troszkę pokomplikowały. W naszym OA okazuje się, że od dłuższego czasu nie ma dzieci i nie wiadomo kiedy i czy w ogóle się pojawią. Wszystko stoi w miejscu. Także przed nami kolejny (dość niespodziewany) etap wyboru innego ośrodka w Polsce. Cóż, nie poddajemy się :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Prześlij komentarz